#13 Veronica Roth - "Spętani przeznaczeniem"
Veronica Roth – „Spętani przeznaczeniem”
Wydawnictwo Jaguar, 2018
Liczba stron: 472
Egzemplarz recenzencki
PREMIERA JUŻ DZIŚ – 23 MAJA
"To był drobny gest, jednak kiedy sięgnął po książeczkę
i przesunął palcami po jej okładce, poczuł dławiący strach. Od dawna nie
odważył się czegokolwiek mieć, ponieważ wszystko mogli mu zabrać. A tu... każda
strona była miejscem czekającym na jego wizytę. Rzeczą, którą mógł zobaczyć.
Książka oferowała mu mnóstwo nowych możliwości. Całkowitą wolność. Dlatego była
taka ekscytująca, ale i przytłaczająca."
Wielu
z was czekało na kontynuację losów Akosa i Cyry ponad rok. Należałam do szczęśliwców,
którzy sięgnęli po serię „Naznaczonych śmiercią” niedawno i mogłam od razu kontynuować
podróż wokół Wstęgi Nurtu. Nie lubuję się w science fiction, stąd przed czytaniem
miałam obawy, czy autorka „Niezgodnej” trafi w mój gust. Nie oczekiwałam za
wiele – i nie zawiodłam się. Książkę
czytało mi się przyjemnie, a zakończenie daje nam pole do popisu dla naszej
wyobraźni. Zanim jednak przejdę do mojej oceny „Spętanych przeznaczeniem”, wróćmy
na chwilę do pierwszego tomu…
„Naznaczeni
śmiercią” był wprowadzeniem do uniwersum stworzonym przez Veronicę Roth – wyróżniał
się na tle literatury młodzieżowej nazwami planet, opisem fauny i flory, ich
kultury czy nawet technikami walki w Shotet (jedynej narodowości prowadzącej
koczowniczy tryb życia przebiegający wedle wyznacznika wstęgi nurtu). Czytając
tom pierwszy czułam się… dziwnie. Trudno mi było odnaleźć się w tym
galaktycznym świecie. Jednak już w drugiej połowie tak się wciągnęłam, że nie
mogłam oderwać się od lektury nawet w nocy. Jako wielbicielka klasycznej
fantastyki, przeżyłam miłe zaskoczenie pogrążając się w „Naznaczonych śmiercią”. Narracja utrzymywała się na poziomie dwóch różnych
punktów widzenia – Akosa i Cyry, dzięki czemu mogliśmy mieć okazję równolegle poznać
odpowiadające im światy: Thuvhe i Shotet. Świat stworzony prze Roth odpowiadał
wierze w nurt, który przenikał wszystko, a nawet niektóre jednostki – dając im
pewne dary. Cyra, wychowana w brutalnej rodzinie, mając za ojca władcę tyrana oraz
Akos, syn wyroczni, wychowany w ciepłej atmosferze – stanowią dla siebie totalne
przeciwieństwo. Obdarzeni zostają losami wybrańców i darami, które wzajemnie współgrają
ze sobą. Cyra cierpi z powodu swoich zdolności, przez które zadaje ból innym i
jednocześnie sobie. Akos, na którego nie działa żaden nurt, daje jej z czasem wytchnienie
i coś więcej… Kiedy dochodzi do zbrodni w domu Akosa, ten nie wie jeszcze, że losy
ich dwojga złączą się nierozerwalnie. Porwany razem z bratem Eijehem, trafia na
służbę do rodziny Cyry, gdzie wedle słów wyroczni „zginie służąc rodzinie Noavek”. Godzi się na to wszystko, żyjąc
tylko po to, aby uratować brata. Kiedy trafia do pokoju panny Noavek, jako
antidotum na jej dar, zaplata się wokół nich nić porozumienia, które da
początek upadku tyranii.
„Spętani
przeznaczeniem” są więc kontynuacją i zarazem finałem historii głównych
bohaterów: „ONA – zabija dotykiem, ON – jako
jedyny jest na ten dotyk odporny”. Eijeh nie jest już taki jak dawniej. Został
pojmany przez Ryzeka dla jego daru – bycia wyrocznią, której potrzebował dla
zapewnienia sobie władzy. Wykorzystując swój dar – wymiany wspomnień – wyhodował
w nim żywą marionetkę zapowiadającą przyszłość. Nie wiadomo więc czy jest dla
innych zagrożeniem czy darem. Zostaje zamknięty w osobnych kabinach z Ryzekiem,
który posiada wciąż wspomnienia brata Akosa. Nieoczekiwanie pewnego wieczoru kancerz
Isae postanawia wziąć w sprawy w swoje ręce. Następnego dnia zostaje przez to wysłana
do Statku Zgromadzenia, a Cisi wyrusza z nią w podróż razem ze swoim unikatowym
darem. Dołącza do nich Ast, przyjaciel z dzieciństwa Isae, który wiele namiesza…
Tymczasem Cyra i Akos, udający się na planetę Ogry, gdzie czeka reszta buntowników
tyranii– zbliżają się do siebie, jednak nad ich uczuciami ciąży śmierć. Kiedy
Akos odbudowuje swoje relacje rodzinne z matką wyrocznią i siotrą Cisi – dowiaduje
się czegoś, co „odwróci jego życie do góry nogami”. W dodatku ojciec Cyry, nie jest tak
naprawdę martwy i „powraca z kosmicznej wędrówki,
by zniszczyć życie mieszkańców planety Thuvhe”. Nad wybrańcami losu ciąży
odpowiedzialność za pokój świata.
Veronica Roth zaskakuje w tej
części jeszcze bardziej. Buduje napięcie pomiędzy dwojgiem naszych głównych bohaterów
niczym w tragedii Williama Szekspira: „Tak
jednak bywało – czasami rany okazywały się zbyt głębokie, by się zabliźnić.
Czasami ludzie zwyczajnie nie chcieli się pogodzić. Czasami, choć rozwiązanie
mogło pociągnąć za sobą znacznie poważniejsze konsekwencje, decydowało się na
nie”. Oboje, tak jak Romeo i Julia, pochodzą z dwóch innych światów, które obdarza
się wzajemnie uprzedzeniami i nienawiścią, dzieląc planetę Thuvhe. Mimo
wszystko, Cyra i Akos, pałają do siebie sympatią, a ich życie nabiera kolorów,
kiedy się poznają. Niestety, jak to bywa w tragediach, los im nie sprzyja, a źli
wrogowie nie uławiają życia. Najpierw brat Cyry, później ojciec powracający zza
światów niczym zmora z koszmarów.
„Spętani przeznaczeniem” to
nie tylko opowieść o wielkiej miłości, ale o bólu i cierpieniu zadanym przez
los, który nie jest dla nich wyróżnieniem i powodem do chwały, ale ciężkim brzemieniem:
„Los jest jak klatka – powiedział. –
Kiedy uwolnisz się z niej, możesz wybrać, co chcesz robić, dokąd iść… cokolwiek,
dokądkolwiek zechcesz. Wreszcie możesz dowiedzieć się, kim naprawdę jesteś”. Akos
i Cyra to postacie silne charakterem, ale i gotowe oddać swoje życie dla
innych. Cyra, spędzająca dzieciństwo przy ojcu kolekcjonującym gałki oczne wrogów
w słoikach oraz bracie, przez którego była nazywana „biczem Ryzeka” – nie wiedzie
normalnego życia. Za jej darem stoi osobista tragedia: odebrał jej jedyną
osobę, na której jej zależało. Akos był natomiast świadkiem śmierci ojca. Jako
jedyny patrzy na Cyrę przychylniejszym wzrokiem i rozumie ją: „Na człowieka można spojrzeć w pewien szczególny
sposób tylko wtedy, kiedy nie zna się go przez całe życie”. Veronica Roth rysuje
z całą pewnością wyróżniające się postacie po przejściach. W dodatku w drugim
tomie do głosu dopuszcza narracje niepozornej Cisi i mamy także wgląd do głowy
Eijeha – dla mnie nieco przerażające.
Uniwersum kreśli świat bardzo
szczegółowo, do tego stopnia, ze dla połowy ludu planety nurt stanowi centrum
wiary, który przesądza o ich życiu. Wkracza na scenę także polityka
międzygalaktyczna, gdzie niektóre narody walczą o władzę. Te wątki poboczne wzbogacają
całą historię. W dodatku spotykam się pierwszy raz w literaturze między miłością
między dwoma kobietami. Ale o kim mowa? Cicho-sza, sami się przekonajcie!
Mimo, że „Spętani
przeznaczeniem” to książka dedykowana młodzieży – przeżyłam niezwykłą kosmiczną
przygodę. Zazwyczaj stawiam na pierwszym miejscu wątek miłosny. Z niecierpliwością
wyczekiwałam momentów Akos-Cyra, które swoją drogą były bardzo subtelne i
niedopowiedziane. Jednak wszystko miało swój właściwy moment, a historia walki
dobra ze złem stanowiła dobry materiał na tło tego rosnącego uczucia. Podsumowując
Veronica Roth stworzyła oryginalny świat przedstawiony. Mamy tu również
dołączony słowniczek trudnych wyrazów – szkoda, że dopiero w drugim tomie. Akcja
nabierała w odpowiednich momentach dynamiki i zaskakiwała czytelnika co rusz.
Uwielbiałam cięty język Cyry, która nadawała wielu barw dialogom. Powieść niesie
za sobą również wiele prawd o życiu i jest obfita w przepiękne refleksje: „Szczęście… to tylko prosty konstrukt,
dzięki któremu ludzie mogą wierzyć, że kontrolują pewne aspekty swojego
przeznaczenia”. Nie mogę zdecydować
się, która z części była lepsza – ale wiem, ze nie zawiodłam się na
kontynuacji. Czytałam nawet gotując – nie mogłam oderwać się od magii tego
świata. Jedynym minusem były błędy w tekście, które miałam ochotę co rusz poprawiać
– ale tak to jest w przypadku egzemplarzy przed finalną korektą. Jedyne co mogę
zrobić, to polecić wam tę książkę. Już dziś premiera.
Za możliwość kontynuowania
przygód „Naznaczonych śmiercią”, dziękuję Wydawnictwu:
- Dama z książką









Komentarze
Prześlij komentarz